45,00 zł
Cena regularna:
54,90 zł
59,90 zł
Cena regularna:
64,90 zł
54,90 zł
Cena regularna:
69,90 zł
19,90 zł
Cena regularna:
25,00 zł
45,00 zł
Cena regularna:
49,90 zł
39,90 zł
Cena regularna:
49,90 zł
42,00 zł
Cena regularna:
49,90 zł
49,90 zł
Cena regularna:
59,90 zł
Ostatni lot PLF 101 - Sławomir M. Kozak
Opis
Ta książka została napisana 15 lat temu. Zacząłem nad nią pracę wkrótce po jakże tragicznym dla wielu Polaków 10 kwietnia 2010 roku. Wcześniej zdążyłem wydać swoje pierwsze cztery książki, wszystkie o tak zwanym „ataku na Amerykę” z 11 września 2001 roku. Tym bardziej więc uznałem, że tak wielkiej tragedii polskiej, z udziałem blisko setki osób muszę poświęcić swoją uwagę. (…)
5 stycznia 2026 roku, na kanale „Myśli Polskiej”, czyli środowiska kojarzonego z tradycją Narodowej Demokracji, acz spoglądającego przychylnym wzrokiem ku tradycyjnie pojmowanej lewicy, postawiono „7 ważnych pytań do Grzegorza Brauna”. Jedno z nich dotyczyło właśnie kwestii smoleńskiej, a konkretnie stosunku polityka Konfederacji Korony Polskiej do rozlicznych hipotez na ten temat. Nie dość, że było zadane w sposób daleki od obiektywizmu dziennikarskiego, to zostało spuentowane jednoznaczną oceną:
„Jeśli ktoś święcie wierzy w zamach smoleński, w te wszystkie wyssane z palucha historie, to oznacza najzwyczajniej w świecie, że nie jest osobą poważną”.
To uświadomiło mi, jak głęboki i długotrwały podział wywołała ta nierozwiązana przez ponad półtorej dekady sprawa. Bo zupełnie zrozumiałe było pęknięcie poczynione, w mojej ocenie celowo, pomiędzy zwolennikami dwóch głównych partii politycznych w naszym państwie. Jednak grozą napawa fakt, iż temat ten położył się takim cieniem również na ośrodkach sytuujących się otwarcie poza ogólnie pojmowanym systemem. (…)
W czasie mojej zawodowej aktywności byłem przez kilkadziesiąt lat kontrolerem ruchu lotniczego, szefem operacyjnym warszawskiej Wieży, wykładowcą w Ośrodku Szkolenia, instruktorem symulatorowym, jak również tzw. On Job Training, czyli uczącym studentów pracy „na żywym ruchu”, a także egzaminatorem Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Byłem też asesorem Oceny Techniki Pracy sprawdzającym cyklicznie sposób prowadzenia owego ruchu przez kontrolerów z wieloletnim stażem, a w Dziale Inspekcji zajmowałem się badaniem różnego rodzaju zdarzeń lotniczych. Zostałem wreszcie ekspertem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Nie wymieniłem tych wszystkich zajęć z próżności, ale by zadać nie siedem, a zaledwie jedno pytanie „osobie poważnej”, za jaką zapewne uważa się redaktor prowadzący wspomniany wcześniej program. Na jakim dorobku i doświadczeniu opiera swoje przekonanie o tym, że w Smoleńsku nie doszło do zamachu, czyli skąd o tym wie? Bo ja nie wiem do dziś.
Dlatego uważam, że wywołany do tej medialnej tablicy poseł Braun powinien uczynić wszystko, aby w przypadku uzyskania politycznego wpływu na losy naszego kraju Polacy mogli usłyszeć odpowiedź przede wszystkim na to jedno z siedmiu pytań. Co się wówczas wydarzyło naprawdę? Moim zdaniem, cokolwiek miało wtedy miejsce, nie wyczerpuje znamion wypadku lotniczego spowodowanego błędem ludzkim, a trawestując słynne powiedzenie wymienionego wyżej europosła uważam, że nie mogło zdarzyć się bez wiedzy i udziału służb kondominium działających pod zarządem powierniczym państw trzecich. Co najmniej kilku. Tak zwana Komisja Smoleńska wypełniła swoje zadanie w tym tylko zakresie, że ośmieszyła czynniki państwa polskiego, a społeczeństwo zniechęciła do dalszego dochodzenia prawdy. Jako taką, uważam ją za wybitnie szkodliwą dla przyszłości Polski i, wbrew temu uodpornieniu naszych rodaków na samo hasło „katastrofa smoleńska”, należy dołożyć wszelkich starań, by wyjaśnić wszystkie okoliczności tej zbrodni założycielskiej obecnej RP.
Moją książkę wydaję w formie niezmienionej ani o słowo. Dziś widzę, że nie poruszyłem w niej kilku istotnych kwestii, w wielu przypadkach sięgałem po treści do źródeł, z których dziś być może nie chciałbym korzystać. Spojrzenie moje było też czasem naiwne, większość z nas ulegała wtedy nastrojowi przygnębienia i niepewności, ponieważ struktury państwa doznały bezprecedensowej dekapitacji, okrutnej, i bezwzględnej. Chciałem jednak wówczas spisać to, co działo się wokół na bieżąco, zachować w stopklatce pamięci obraz tamtych dni. A korzyść z tego wynika taka, że w roku 2026 możemy spojrzeć na to wszystko z daleko szerszej perspektywy. Dopiero teraz widzimy bowiem, jak wiele zmieniło się wokół nas, nie tylko w naszym kraju, ale też w światowym układzie geopolitycznym. Możemy przyjąć za pewnik, że gdyby ci ludzie nie zginęli, historia w Polsce musiałaby się potoczyć inaczej. Warto się zastanowić, jak wyglądałaby nasza armia, służba zdrowia, finanse, polska polityka, w tym relacje z Brukselą, Londynem, Waszyngtonem, czy Moskwą. Jaką pozycję miałby dziś w Polsce Kościół katolicki? Jak wreszcie reagowalibyśmy pod rządami innych zapewne przywódców w całym aparacie państwa na tak zwaną pandemię, szaleństwo klimatyczne, czy trwający de facto od 2014 roku konflikt zbrojny za naszą wschodnią granicą?...
Fragment Przedmowy do książki.
Dane techniczne
| Liczba stron | 508 |
| Okładka | miękka |
| Format | A4 |
| ISBN | 978-83-65193-38-4 |
| Rok wydania | 2026 |
Opinie o produkcie (0)
Wyszukiwarka
Newsletter
Waluty
Statystyki
Produktów:
Kategorii:
Nowości:
Promocje:
Zaloguj się
