45,00 zł
Cena regularna:
49,90 zł
42,00 zł
Cena regularna:
49,90 zł
19,90 zł
Cena regularna:
24,90 zł
45,00 zł
Cena regularna:
54,90 zł
79,90 zł
59,90 zł
Cena regularna:
69,90 zł
39,90 zł
Cena regularna:
49,90 zł
Dobry "zły" liberalizm - Stanisław Michalkiewicz
Opis
Niniejsza książka to drugie wydanie - i wcale nie straciło na aktualności. Wręcz przeciwnie: dziś jest potrzebniejsze niż kiedykolwiek. Wrogów konserwatywno-liberalnego myślenia przybyło, a idea wolnego rynku została niemal całkowicie wyparta przez socjalistyczną narrację, w której każda partia licytuje się na kolejne "plusy", dopłaty, dodatki i "darmochy". Liderem tego wyścigu po cudze pieniądze stała się partia, która lubi nazywać się prawicową - z Bogiem na ustach, ale z ręką głęboko w kieszeni obywatela. Na szczęście w tym politycznym cyrku wciąż słychać głos rozsądku. Stanisław Michalkiewicz potrafi jak nikt inny pokazać "co się z czego je", a Dobry "zły" liberalizm pozostaje najlepszą odtrutką na socjalistyczne bajki, którymi od lat karmi się Polaków.
Dane techniczne
| Liczba stron | 281 |
| Okładka | miękka |
| Format | 210x150 mm |
| ISBN | 9788367607940 |
| Wydawnictwo | Capital |
| Rok wydania | 2025 |
Opinie o produkcie (5)
Wyszukiwarka
Newsletter
Waluty
Statystyki
Produktów:
Kategorii:
Nowości:
Promocje:
Zaloguj się

Autora bolą -plusy,-nastki bo sam z nich nie korzysta, ale z łaski innych obywateli już tak. Ciekawe czy zwrócił uwagę na inne aspekty autentycznego marnotrawienia publicznych pieniędzy, chociażby dla swoich, na rzecz najbogatszych i obcych.
Powyższy komentarz udowadnia, że ktoś nie rozumie, że życie na tej łasce obywateli opiera się na dobrowolnym zarządzaniu swoim budżetem przez obywatela a --nastki -plusy na przymusowym... w czym zasadzie tkwi sedno sprawy.
„Serce boli” (?)- ukazał nam się jako komunistyczny gwóźdź do przygnębienia i pogłębienia nienawiści, także jawnej głupoty, gdzie mądrość innej osoby mu zgrzyta, a żmudna praca w uświadamianiu „Szarej masy” nazwał „Korzystaniem z łaski obywateli”. Wstyd…
Niczego nie mogę wysłać
Ktoś tu cenzuruje